Czy przyjdzie komisarz?

Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak „postraszył” burmistrza Piotra Lecha, że w przypadku dalszego naruszania Konstytucji lub ustaw, może zostać pozbawiony swojej funkcji.

Czytaj dalej

Puste obietnice czyli „Delfinek” odpłynął

W trakcie kampanii wyborczej w 2014 r. Piotr Lech zadeklarował, że „w przypadku wygrania wyborów na burmistrza gmina pod jego rządami wybuduje przy szkole (w Sułowie – przyp. aut.) małą oszczędną pływalnię Delfinek”. Kampania się skończyła, nabór wniosków też. Jak się okazuje, gmina Milicz nie złożyła nawet wniosku by taki basen wybudować.

Czytaj dalej

(Nie)zależność

Kilka dni temu, dokładnie w środę, kolejną odsłonę swojego jubileuszu obchodził „Głos Milicza”. Przed rokiem, w maju, gazeta świętowała swoje 20-lecie, a w mijającym tygodniu wydanie 1000. numeru pisma. Z tej okazji postanowiłem wysłać do redakcji list, który nie został jednak opublikowany. Dotyczył on tzw. niezależności prasy. Chyba był zbyt ostry, bo nie ukazał się w druku. Płakać nie będę. Zainteresowani mogą go przeczytać poniżej.

Czytaj dalej

Ad Vocem: Wyjść z cienia

Od ostatniego artykułu jaki opublikowałem na łamach „Tygodnika Milickiego” minął już ponad rok. Był to czas, w którym na terenie Ziemi Milickiej wiele się działo. Były to zarówno wydarzenia ciekawe, jak i te bardziej kontrowersyjne. Czytać o nich można było z prasy lokalnej – prywatnej „Głosu Milicza”, jak i tej oficjalnie prywatnej a nieoficjalnie samorządowej czyli „Milicka.pl”. W obu przypadkach można mówić o prasie częściowo samorządowej, bo oba tytuły karmione są środkami z budżetu naszych samorządów, będąc tym samym częściowo od samorządu zależne. Wszak nie gryzie się ręki, która daje.

Pieniądze są ogromnym bodźcem do tego by o władzy pisać dobrze, lub przynajmniej bez krytyki. O tym, że jest co krytykować świadczy Facebook, na którym od kilku miesięcy bardzo aktywni są radni powiatowi: Dorota Folmer, Janusz Łabuda, Paweł Wybierała czy Piotr Zajiczek. Z grona radnych miejskich sporo spraw porusza Mariusz Owczarek. W tym samym czasie praktycznie bezużyteczny jest profil burmistrza Piotra Lecha, tak „gorący” w trakcie kampanii wyborczej przed wyborami samorządowymi w 2014 r.

Widząc to, że nie wszystko jest tak kolorowe, jak obecni włodarze przedstawiali przed wspomnianymi wyborami, postanowiłem wyjść z cienia. Wyjść, by korzystając ze swoich umiejętności pisarskich i dziennikarskiej pasji, pisać o tym, co mnie wkurza lub cieszy na naszej Ziemi Milickiej. Przy okazji robiąc to „inaczej” niż wspomniane media.

Czytaj dalej