Milicz marketami słynie

Biedronka, Dino, Eko, Hallo, Netto – to markety, które do tej pory istniały w milickim krajobrazie. Już wkrótce dołączą do nich dwa kolejne – Intermarche oraz budowlano-ogrodniczy Bricomarche. Jedni z ich powstania się cieszą, drudzy nie. Sytuacja z pewnością najbardziej cieszy konsumentów.

v4_ITM_super_charte.qxd
Już niedługo w Miliczu otworzy się nowy market Intermarche i jego ogólnobudowlany odpowiednik Bricomarche. Czy zmieni to wygląd milickiego rynku handlu?

„Milicz – miasto emerytów” ile razy słyszałem to stwierdzenie z ust swoich rówieśników. Coś w tym jest, gdyż większość młodych „ucieka” z tego miasta. Studiują we Wrocławiu, w Opolu czy Poznaniu, tam też pracują i mieszkają w wynajmowanych lokalach. Do pracy we Wrocławiu, Trzebnicy czy Krotoszyna również dojeżdża sporo osób. W tym samym czasie w mieście zostają ich rodzice i dziadkowie, oraz grupa osób pracujących na miejscu, głównie w samorządowych i państwowych placówkach.

Praca czy studia poza miejscem zamieszkania oznacza jedno, nasz kapitał i zarobione pieniądze są wydawane gdzie indziej. Głównie w większych miastach. To sprawia, że milicki handel stopniowo od lat upada. A przynajmniej tak się mówi, choć szczerze powiedziawszy, idąc ulicami miasta tego nie widać. W Miliczu póki co jeszcze nie straszą puste witryny sklepowe z napisem „do wynajęcia”. Owszem, zdarzają się takie, jednak nie na stałe.

Mali sklepikarze wkrótce znowu dostaną „po skórze”, gdyż do istniejących już sześciu marketów dojdą dwa kolejne. Wielobranżowy Intermarche oraz budowlano-ogrodniczy Bricomarche. Czy to źle?

Popatrzmy na to tak: na miejscu zostaje sporo osób starszych, w tym wspomnianych już emerytów, którzy liczą każdą wydaną złotówkę. Stanowią oni łakomy kąsek dla właścicieli marketów, którzy każdego dnia kuszą ich licznymi promocjami. Im więcej promocji, tym więcej okazji dla oszczędzenia kilku-kilkunastu złotych w tygodniu. Cen, takich jak w marketach, nie znajdą oni w sklepach milickich kupców. Jest to efekt mniejszej skali sklepu, co za tym idzie, większych cen w hurtowniach itd. Stąd pojawienie się kolejnych sklepów wielkopowierzchniowych jest dla pewnej części mieszkańców bardzo dobrą wiadomością.

Strzałem w dziesiątkę z pewnością będzie zlokalizowanie tutaj pierwszego marketu budowlano-ogrodniczego. Powiedzmy sobie szczerze, kto z nas na większe budowlane zakupy, nie jeździł do Wrocławia, Trzebnicy czy Krotoszyna? Kto? Chyba jedynie osoby niezmotoryzowane. Teraz, dzięki pojawieniu się Bricomarche również i w tej grupie sklepów zacznie się większa konkurencja, a zatem i spadek cen. Kolejny plus dla konsumentów.

Niewątpliwie plusem może być również to, że taki duży pracodawca z miejsca zatrudni kilkanaście osób do obsługi klientów. Praca w marketach, choć z pewnością cięższa niż w małym osiedlowym spożywczaku, ma również to do siebie, że cała sieć jest bacznie sprawdzana i rozliczana. Nie może pozwolić sobie na wpadkę wizerunkową, tak jak Biedronka w początkach swojej działalności. To z kolei powinno przekładać się na lepsze warunki pracy, jak i płacy, dla zatrudnionych w nich osób.

Czy to źle, że zamiast najniższej krajowej z ewentualną premią uznaniową, miliccy sprzedawcy, których rokrocznie tak licznie kształcimy w Zespole Szkół, będą mogli liczyć na nieco wyższe zarobki w sieciówce? Pokażcie mi, proszę, w komentarzach, milickich kupców płacących swoim pracownikom więcej niż najniższą krajową. Możliwe, że się mylę i jest ich całkiem sporo, ale nie oszukujmy się, prawda jest okrutna. Nawet jeśli zarabiają oni więcej niż najniższą krajową, to w ilu przypadkach dzieje się to na czarno? Gdzie na umowie jest jedna kwota, a w kopercie druga.

„Prywaciarze” nie muszą się specjalnie obawiać nowego marketu również z innego względu. Ludzie są leniwi, tak po prostu. Więc zamiast gnać z drugiego końca miasta, powiedzmy z ul. Pułaskiego (boczna ul. Krotoszyńskiej, dla niezorientowanych – przyp. aut.) na Karłów, gdzie powstaną nowe markety, będą woleć swój mały osiedlowy sklep, ewentualnie najbliższy market czyli Dino, niż tak odległą wędrówkę by kupić ser o 10 groszy taniej niż na miejscu.

Owszem, może bliżej miejsca ich powstania jakiś sklep się zamknie, ale nie będzie to lawina upadłości. Tyle marketów od lat w Miliczu istnieje, a wraz z nimi małe sklepy. Tak było, jest, i z pewnością będzie. Jeszcze spokojniej będzie w sektorze ogólnobudowlanym, gdzie nowopowstający market będzie dopiero pierwszym sklepem tego typu w Miliczu. W tym przypadku bezsprzecznie można mówić o dużym plusie dla konsumentów.

W tej chwili widzę zdecydowanie więcej plusów z tej wiadomości. Z pewnością znajdą się zdania przeciwne, więc liczę na ich głośne artykułowanie pod tym wpisem. Komentarze, jak zawsze, są mile widziane. Tym bardziej, jeżeli na ich wpisywanie zdecydują się sami konsumenci, ale i pracownicy marketów czy sklepów milickich kupców.

A po wpisaniu komentarzy, dajmy sobie czas. Działkę dopiero sprzedano, a zanim na niej powstaną markety jeszcze sporo wody w Baryczy upłynie.

Reklamy

4 komentarze do “Milicz marketami słynie

  1. Panie Sebastianie, kibicuje Panu, więc napiszę swoje spostrzeżenie. Jeżeli liczy Pan na większe grono czytelników, to musi Pan pisać CODZIENNIE! jeden wpis. Inaczej ludzie wejdą raz, wejdą drugi.. zobaczą, że nic nie ma i więcej nie wejdą. Pozdrawiam

    Polubienie

    • Panie Życzliwy, bardzo dziękuję za te miłe słowa. Staram się jak mogę, by wpisów było więcej, jednak praca poza Miliczem znacznie to utrudnia. Szczególnie, gdy trzeba przejrzeć archiwa medialne celem znalezienia materiałów źródłowych. Pisałem z resztą o tym w poście „Ad vocem: wyjście z cienia”. Mimo wszystko pisać nie przestanę 🙂 Zapraszam ponownie!

      Polubienie

  2. Panie Redaktorze, zyczylem jak najlepiej ale to zakrawa na smiesznosc. Ostatni wpis 18 kwietnia? Jezeli praca jest zbyt absorbujaca to trzeba bylo nie startowac z blogiem. Szkoda Pana nazwiska. Kompromitacja. Niestety.

    Polubienie

    • Panie Smutny! Absolutnie proszę się nie martwić, pisać zamierzam nadal. Fakt faktem praca, a także kwestie prywatne wychodzą na prowadzenie w rankingu potrzeb, ale o stronie pamiętam. Poza tym pragnę zauważyć, że w ostatnim czasie otrzymałem sporo materiałów z tytułu dostępu do informacji publicznej. Jednak ich opracowanie również zajmuje sporo czasu. Proszę się nie martwić, materiałów nie zabraknie. Pozdrawiam!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s